Need for Speed No Limits- czyli maksymalnie ograniczona rozrywka!

Serii Need for Speed nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Nawet jeżeli nie jest się fanem gier wyścigowych, tę pozycję po prostu się zna. Nie musiało się w nią grać, nie musi się komuś podobać, ale ze świecą szukać osoby, której byłaby obca nazwa gry stworzonej przez studio Electronic Arts. Do tej pory na telefony trafiły 4 części gry, a mianowicie: Need for Speed Hot Pursuit, Need for Speed Most Wanted, Need for Speed No Limits VR oraz Need for Speed No Limits. Trzy pierwsze części są płatne, czwarta natomiast przynajmniej teoretycznie jest darmowa.

Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał, Need for Speed No Limits jest zupełnie darmowa, można wejść do sklepu Google Play i pobrać ją bez żadnych dodatkowych opłat, a potem bez pamięci zatracić się grając w świetnie wykonaną wyścigówkę przez niezliczone godziny…Taaa, chcielibyście, żeby tak było. Niestety, bez posiadania kury, która znosi złote jaja, będzie to raczej bardzo trudne. Jeżeli ktoś chociaż trochę szprechen to Inglisz to bez problemu w tytule gry dostrzeże człon „bez limitów”. Tyle że tutaj ograniczone jest praktycznie wszystko. Ograniczone jest paliwo, a tym samym liczba wyścigów, ograniczone są też same wyścigi, żeby kupić jakąś część w sklepie, też natrafimy na limity, niektóre części niezbędne przy rozbudowaniu naszego samochodu dostaniemy tylko w konkretny dzień tygodnia, no, chyba że zapłacimy. Żeby nie było, większość barier ominiemy przy pomocy oglądania reklam, co pozwoli nam grać bez rozbijania skarbonki tyle, że co to za gra? Większość czasu przyjdzie nam spędzić na oglądaniu reklam, a nie na pokonywaniu kolejnych rywali. Faktem jest, że gra jest wciągająca, ma dużo trybów rozgrywki w tym możliwość ścigania się i rywalizowania z ludźmi z całego świata, posiada również niezłą grafikę. Jeżeli ktoś jest gotowy poświęcić dużo czasu na oglądanie reklam albo jest milionerem, to może czytać dalej, biednym i nie masochistom dziękujemy.

 

Gra sama w sobie oczywiście nie jest skomplikowana, auto jedzie przed siebie samo, naszym zadaniem jest dobrze wystartować i opanować sztukę pokonywania zakrętów najlepiej na nich driftując. Teoretycznie najważniejszą częścią gry jest Kampania, która podzielona jest na 19 rozdziałów, z których każdy zawiera 8-11 wyścigów. Z czasem, jednak jeżeli ktoś się już wciągnie w grę, najwięcej czasu poświęci na przechodzenie wyścigów dedykowanych konkretnym typom aut. Ewentualnie polowaniu na nowe auto w co chwilę organizowanych 7-dniowych specjalnych wydarzeniach składających się z kilkudziesięciu wyścigów, w których będziemy jeździć autem, które jeżeli nam się uda, stanie się nasze. Najbardziej prawdopodobne jest jednak to, że najczęściej będziecie rywalizować z innymi użytkownikami, ponieważ te wyścigi nie są objęte żadnymi limitami. Tak czy siak, kolekcjonowanie skórek i części niezbędnych do rozbudowy i zwiększenia możliwości Waszego pojazdu zajmie Wam po prostu wieczność.

Gra bez pieniędzy jest oczywiście możliwa, ale czy satysfakcjonująca? Przyznam, że nie bardzo. Sam jednak należę do ludzi, którzy nie lubią porzucać czegoś w połowie i tak na przykład, jeżeli czytam książkę i w połowie dochodzę do wniosku, że jest ona beznadziejna i nie mam już co liczyć na to, że zmienię zdanie to, co robię? Tak, nie odkładam jej, czytam dalej. Jest to jednak chyba przypadek kliniczny, więc nie powinno Was dziwić, że sam na grę poświęciłem już 148 godzin. Rozwinąłem niektóre auta na maksa, osiągnąłem wysoką pozycję w rankingu, pozostał mi już tylko jeden wyścig w kampanii, a końca gry nie widać. Trasy znam na pamięć, reklamy znam na pamięć, zero satysfakcji, a mimo to gram dalej. Może tworzenie tej strony będzie dla mnie dobry odwykiem od tej gry.